alicja janosz 2015
Pin It

Doświadczona wokalistka, zwyciężczyni jednego z telewizyjnych muzycznych show, a przy tym świadoma i pełna energii mama oraz żona. Alicja Janosz-Niebielecka w rozmowie dla Siostry Ani opowiada m.in. o publicznym karmieniu piersią i promocji karmienia wśród mam.

Jak siebie Pani określiła – jest Pani „samozwańczą promotorką karmienia piersią”. Dlaczego to dla Pani takie ważne?  

Kiedy zdobywam jakąś cenną wiedzę, chcę się nią dzielić. Każda matka wie, jak trudne bywają początki macierzyństwa. Na każdy temat związany ze zdrowiem, opieką czy wychowywaniem dzieci, istnieje milion różnych teorii, często sprzecznych ze sobą, spośród których musimy wyłonić to, co jest najlepsze dla naszego dziecka i dla nas. Doświadczenie mnie uczy, że należy sięgać po wyniki obiektywnych badań naukowych, a nie polegać na mitach czy niepotwierdzonych teoriach. Zwłaszcza wokół karmienia piersią takich mitów narosło naprawdę wiele. Między mamę i dziecko wdarł się marketing w postaci sztucznych mieszanek, po które w wielu przypadkach mamy sięgają niepotrzebnie. W wielu przypadkach jest to efekt propagandy oraz braku odpowiedniego wsparcia w pierwszym okresie karmienia piersią, ale też braku wiary kobiet, że ich ciało potrafi wyprodukować najlepszy dla ich dziecka pokarm. Wierzę, że rozpowszechnianie wiedzy na ten temat może dodać mamom pewności siebie, a dzięki temu więcej dzieci otrzyma tzw. złoty start.

Wzięła Pani udział w akcji „Karmię swobodnie”, która traktowała o publicznym karmieniu piersią. Kiedy był Pani „pierwszy raz” publicznego karmienia piersią?

Gdy mój synek miał kilka tygodni, spotkałam się z przyjaciółką na Wrocławskim Rynku. Nakarmienie dziecka piersią w miejscu publicznym jawiło mi się jako ekshibicjonizm. Bałam się, że kogoś zgorszę i że ktoś zwróci mi uwagę. Dziś chce mi się śmiać z samej siebie. Karmię Tymka wszędzie, gdzie zajdzie taka potrzeba. Oczywiście, że wolę znaleźć ustronne miejsce i osłaniam nas tak, by niekoniecznie obcy ludzie oglądali moją pierś. Ale to dla mnie coś naturalnego i normalnego.

Z jakimi reakcjami spotyka się Pani na co dzień? Czy ktoś kiedyś zwrócił Pani uwagę albo wręcz odwrotnie – ułatwił, czy poparł fakt, że karmi Pani piersią publicznie?

Nie zdarzyło mi się to, ale też niespecjalnie mnie to interesuje. Wiem, że karmiąc moje dziecko piersią postępuję dobrze dla niego i dla mnie, a poza nami, nikomu nic do tego.

Czy udało się Pani przekonać którąś z kobiet z Pani otoczenia do rozpoczęcia karmienia piersią/kontynuowania go mimo trudności?

Jedna z moich bliskich koleżanek już zaczęła wprowadzać mleko modyfikowane, gdy przekonałam ją, aby się tak szybko nie poddawała i spróbowała karmić synka w innej pozycji. Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę, bo dziecko lepiej łapało sutek, a karmienie zaczęło być dla niej przyjemnością, mimo że przez pierwsze 3 miesiące karmiła tylko jedną piersią. Mały zaczął ładnie przybierać na wadze i karmią się już tak ponad 7 miesięcy. Za 2 tygodnie inna moja przyjaciółka zostanie mamą. Wiem, że bardzo boi się początków karmienia, choć ogromnie zależy jej na tym, by karmić piersią. Przekazałam jej już całą wiedzę, jaką zgromadziłam przez ostatni rok oraz wszystkie książki –od mojej ulubionej „Polityki Karmienia Piersią” zaczynając, na „Drodze Mlecznej” kończąc. Najbardziej jednak staram się dać jej wsparcie i poczucie pewności, że jej ciało, które było całym światem dla jej dziecka, teraz o nim nie zapomni, bo jest zaprogramowane, aby produkować najlepszy dla niego pokarm.

Oprócz akcji społecznych, jak ta promująca publiczne karmienie piersią, brała Pani udział m.in. spotkaniu „Klubu Mamusiek” we Wrocławiu. Czy uważa Pani, że takie spotkania są potrzebne młodym mamom? 

Żyjemy w czasach, w których dzięki portalom społecznościowym wciąż jesteśmy połączeni z innymi, ale, o ironio, jesteśmy coraz bardziej samotni. Każda grupa wsparcia i każdy realny kontakt z drugim człowiekiem, zwłaszcza na początku macierzyństwa, jest bardzo potrzebny.melissa kalosze dla dzieci

Przez pierwszych kilka miesięcy dziecko karmione jest mlekiem mamy. Kolejny krok w żywieniu malucha to wprowadzanie pokarmów stałych. Jedni wybierają papki, inni korzystają z metody BLW. Czy Pani Bobas Lubi Wybór?

Mój bobas lubi wybór. W naszym przypadku sprawdza się metoda mieszana, tzn. że często Tymon je samodzielnie, ale kaszki i zupy dostaje łyżeczką. Drugą łyżeczkę dostaje do ręki i jemy na dwie łyżki, albo daję mu do tego owoce na drugim talerzu, które wcina własnoręcznie :). Wypracowaliśmy sobie z mężem zdrowe nawyki żywieniowe. Dlatego nie wyobrażam sobie już jedzenia wysokoprzetworzonych produktów, naszpikowanych konserwantami, wzmacniaczami smaku, emulgatorami, skrobią modyfikowaną etc. Cukier zamieniliśmy na brak cukru lub cukier brzozowy, a gluten mocno ograniczyliśmy. Wierzę, że lepiej wydać trochę więcej pieniędzy na jedzenie dobrej jakości, niż później na leki. Zresztą, po nie też sięgamy w ostateczności, a leczyć staramy się naturalnymi metodami. Praktykujemy taką dietę i przyrządzamy takie jedzenie, które Tymek spokojnie może jadać z nami. Ma dopiero rok, a już wspólnie celebrujemy posiłki. To moim zdaniem bardzo ważne i fajne.

Od kilku lat prowadzi Pani bloga, jest Pani również felietonistką w jednym z magazynów dla kobiet. Czy pisanie mogłoby być dla Pani sposobem na życie?

Nie wiem. Jestem wolnym ptakiem. Nie lubię czuć presji związanej z oceną mojej pracy. Gdy piszę z potrzeby pisania, jest to dla mnie czysta przyjemność. Gdyby miało to być dla mnie narzędzie zarabiania pieniędzy, na pewno nie czułabym się z tym pisaniem tak swobodnie.

Są Państwo muzyczną rodziną – Pani mąż jest perkusistą, wcześniej był Pani menadżerem. Spędzacie dużo czasu na wspólnym tworzeniu muzyki. Czy Wasz syn uczestniczy w próbach, czy koncertach?

Teraz mam nowego managera, ale faktycznie przez jakiś czas, to Bartek mnie reprezentował. Przez ostatni czas nie byłam zbyt aktywna muzycznie, bo skupiłam się na naszym dziecku. Ale mamy to szczęście, że gdy oboje gramy czy mamy próby, możemy liczyć na dziadków, którzy świetnie opiekują się Tymkiem. Na kilku koncertach Tymon był z nami, pod opieką kogoś bliskiego, czy to w garderobie czy w hotelu. Do tej pory zawsze był rewelacyjny w takich sytuacjach.

Jakiś czas temu, jako gość specjalny wzięła Pani udział w Małej Akademii Piosenki w Opolu. Czy nie myślała Pani o zawodowym prowadzeniu warsztatów muzycznych dla najmłodszych?

Już wiele razy prowadziłam grupy wokalne podczas różnych warsztatów muzycznych. Od czasu do czasu lubię to, ale wiem już, że przy mojej wrażliwości na dźwięki, praca tego rodzaju, gdzie zazwyczaj dosyć długo katuje się jeden utwór albo nawet jakiś jego fragment, mocno energetycznie mnie spala. Po takich warsztatach czy lekcjach śpiewu bywam bardziej zmęczona niż po własnym, godzinnym koncercie. Nauczanie to ogromne wyzwanie. Szczerze podziwiam nauczycieli.

Napisała Pani na swoim blogu, że wraz z narodzinami dziecka, kobieta staje się o 100% bardziej wydajna. Pani nie tylko jest mamą, wokalistką, blogerką, propagatorką karmienia naturalnego, ale również tworzy Pani biżuterię i torebki.

Teraz zamiast sutaszu i filcu bawię się w szycie na maszynie. Ostatnio nie mam na to tyle czasu, ile bym chciała, a gdy Tymek śpi, jestem na to już zbyt zmęczona i odpuszczam. Ale popracuję nad tym, bo szycie bardzo mnie odpręża i daje mi dużo frajdy.

Niedawno Pani Syn – Tymon obchodził pierwsze urodziny. Jak świętowali Państwo ten ważny dzień?

W dniu urodzin Tymka zorganizowaliśmy w ogrodzie przyjęcie dla dzieci, a kilka dni później dla całej rodziny. Starałam się przygotować różne zdrowe pyszności, ale najważniejsze było to, żeby Tymek był w gronie osób, które go bardzo kochają i aby było mnóstwo zabawy oraz radości.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

To ja bardzo dziękuję.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ