Pin It

Szykuje się wielkie wyjście, a ty w dalszym ciągu walczysz z fałdkami tłuszczyku i skóry, które pozostały po ciąży? Nie rezygnuj z zabawy ani tym bardziej nie zakładaj na siebie workowatej sukienki. Ratunkiem będzie bielizna korygująca, która optycznie odejmie kilka centymetrów i wymodeluje sylwetkę.

Kiedy słyszysz określenie „bielizna modelująca”, co nasuwa ci się na myśl? Pewnie oczami wyobraźni widzisz wielkie majtki w koszmarnym kolorze. Błąd. Obecnie oferowana bielizna wyszczuplająca jest zaprzeczeniem tego, co przez lata można było znaleźć w sklepach. Jest kobieca i seksowna, w różnych odcieniach, z koronkowymi wstawkami i kokardkami. Producenci poszli po rozum do głowy, łącząc funkcjonalność z estetycznym wyglądem. Wystarczy tylko dobrać odpowiedni fason. Ale… nie jest to takie łatwe. Wybór bielizny korygującej jest naprawdę bardzo szeroki. Od czego zacząć?

Figi czy body?

Po pierwsze, zastanów się, który mankament figury najbardziej ci przeszkadza. Odstający brzuszek? Pozbawione jędrności pośladki? A może masywne uda? Kiedy już wiesz, co chciałabyś poprawić, zdecyduj się na fason, który wizualnie odejmie danej partii kilka centymetrów lub – jak w przypadku pośladków – uniesie ją. Nie bój się poprosić o pomoc ekspedientkę. W gąszczu gorsetów, fig, stringów, pasów naprawdę można się pogubić.

Z myślą o tych kobietach, które są niezadowolone z wyglądu brzucha, stworzono figi (do kupienia TUTAJ), szorty (LINK) i stringi z podniesionym stanem (LINK). Modelują talię i spłaszczają brzuszek. Aby znad bielizny nie wystawała fałdka skóry i tłuszczyku, wybierz taki fason, który kończy się pod piersiami. Możesz również zdecydować się na body (do kupienia TUTAJ), wówczas wymodelujesz również biust, który po ciąży i karmieniu prawdopodobnie nieco stracił na sprężystości. Sen z powiek spędzają ci masywne uda? W takim przypadku wybierz spodenki z dłuższymi nogawkami, sięgającymi kolan (LINK). Pupę z kolei wymodelujesz, decydując się na figi ze specjalnym systemem szwów, dzięki któremu jest ona uniesiona i zaokrąglona (kupisz je TUTAJ). Sprawia więc wrażenie jędrniejszej. A może według ciebie jest zbyt płaska? Rozwiązaniem będą majtki z wszytymi… wkładkami silikonowymi (lub specjalną pianką – LINK).

Wyszczupla, ale tylko optycznie!

Przy wyborze bielizny modelującej kobiety popełniają jeden podstawowy błąd: kupują rozmiar taki, jaki chciałyby nosić, a nie taki, jaki rzeczywiście noszą. Podobnie więc jak z dżinsami, które kupujemy za małe w nadziei, że leżąc w szafie, w magiczny sposób pomogą nam schudnąć. Bielizna korygująca ma być idealnie dopasowana do sylwetki, nie może więc być zbyt duża, ale nie może też być za ciasna, inaczej osiągniemy efekt przeciwny do zamierzonego. Zamiast nas wyszczuplać i podkreślać atuty, będzie uwidaczniała to, co chciałyśmy ukryć.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ