Pin It

W dniu mamy zajętej domem i/lub pracą każda minuta jest szczelnie wypełniona. Jak oszczędzić czas? Przedstawiamy sposoby, które pomogą znaleźć chwilę dla siebie i bardziej cieszyć się każdym dniem.

Nie wszystko na raz

Mając dziecko,  robienie kilku rzeczy na raz staje się codziennością. W końcu nie można „wyłączyć” dziecka, tylko cały czas trzeba być w gotowości. Mimo wszystko, warto czasem skupić uwagę na jednej rzeczy. Szczególnie ważne jest to w czasach wszechobecnych „rozpraszaczy”. Jeśli musisz szybko skończyć ważne zadanie, wyłącz telefon, Twitter, Facebook, telewizor i komputer. Te urządzenia pochłaniają olbrzymie porcje czasu, a rzadko tak naprawdę jest konieczne, by kilka godzin z rzędu siedzieć w internecie lub przed telewizorem.

Najpierw najgorsze

To stary trik, według którego ze spisu rzeczy, które są do zrobienia, najtrudniejszą robimy najpierw. Nasze listy codziennych aktywności często są wypełnione po brzegi: zadzwonić do lekarza, iść po zakupy, przyszyć guzik, posprzątać, zapisać dziecko do przedszkola, i tak dalej, i tak dalej. Odkładanie wszystkiego na później tylko zjada naszą energię, bo za każdym razem, jak patrzymy na „przerażającą” listę, spadają nam morale. Dlatego psychologowie polecają, by na początku zrobić najtrudniejszą i najmniej interesującą rzecz. Często okazuje się, że w istocie nie była ona aż tak czasochłonna, jak myśleliśmy. Czujemy się wolne, bo wykonałyśmy najgorsze działanie i mamy energię, żeby przystąpić do kolejnych, mniej trudnych. Inna zasada mówi, by wszystko, co zajmie mniej, niż dwie minuty, robić od razu. Odpisanie na maila, kupienie pasty do podłogi, ułożenie w pary skarpetek czy zrobienie sałatki to lista ciężkich obowiązków, która wydaje się nie mieć końca. W rzeczywistości wszystko zajęłoby mniej, niż 10 minut, po których będziemy wolne od obowiązków.  Warto zapisywać sobie na kartce każdy taki naprzykrzający się drobiazg. Następna minuta, spędzona na czekaniu na kawę będzie mogła być wykorzystana na krótką gimnastykę, odpowiadanie na wiadomości, sprzątanie (nawet jednej szuflady) czy malowanie paznokci.Lakiery Sally Hansen

Nie tylko obowiązki

Osoby, które codziennie żyją według listy i ani na chwilę się nie zatrzymują, często pod koniec tygodnia opadają z sił, są wykończone i wściekłe. To szczególnie szkodliwe, gdy mamy dzieci, które na nas wzorują swoje pojęcie o pracy i czasie wolnym. Warto zaplanować sobie czas w którym… nie ma żadnych planów. Wcale nie musi być to cały weekend, ale np. wolne pół godziny czy jedno popołudnie. Taki czas spędzony samemu lub z dzieckiem to świetny relaks, po którym mamy energię na kolejne zmagania.

Tak? Nie!

Dobra rada, jaką zabieganym rodzicom dają psychologowie, to : weź oddech, zanim powiesz „tak”. Innymi słowy, nie zgadzaj się odruchowo na rzeczy, których ty lub twoja rodzina nie macie ochoty robić. Poczucie obowiązku to groźny przeciwnik, ale tak naprawdę, co jest gorsze: odmówienie przyjęcia zaproszenia, czy zaciskanie zębów w poczuciu, że marnujemy swój czas, a tak naprawdę nie wiemy, po co? Poza rzeczami, które naprawdę trzeba zrobić (jak odwiedziny u starszego, schorowanego krewnego), zachowaj energię na rzeczy, które cię uszczęśliwiają lub sprawiają przyjemność. Początkowo trudno będzie wymyślić wymówkę, ale tak naprawdę żadnej nie potrzebujemy. Wystarczy powiedzieć: „Niestety, nie damy rady”.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ