Pin It

„Mamo, jeść!” – wprawdzie niemowlę tak nie zawoła, ale zna inne, równie skuteczne metody upomnienia się o przekąskę. O ile karmisz piersią, problemu nie stanowi przechowanie i podgrzanie jedzenia. Ale co zrobić, gdy mały podróżnik potrzebuje bardziej urozmaiconego pokarmu? Jedzenie w podróży to ważny element każdej wyprawy.

Coś na przekąskę

Jeśli karmisz maluszka mlekiem modyfikowanym, musisz zabrać ze sobą dwie wysterylizowane butelki oraz termos z wodą. Zamiast upychać na tylnym siedzeniu całe opakowanie, odmierz kilka porcji proszku – do przechowywania możesz użyć specjalnych pojemniczków, np. firmy Tommee Tippee (cena: ok. 25 zł za 6 szt.) lub 5-10-15 (cena: 29,90 zł za 3 szt. do kupienia TUTAJ). Z powodzeniem posłużą również do przewożenia herbatki granulowanej.

Większa pociecha, której dieta jest stopniowo poszerzana, wymaga nieco większego bagażu z jedzeniem i akcesoriami przydatnymi do jego przygotowania. Niezastąpione w podróży są wszelkiego rodzaju obiadki w słoiczkach. Pamiętaj jednak o ich zabezpieczeniu przed stłuczeniem oraz odpowiednim przechowywaniu. Zamknięte pojemniczki wprawdzie nie wymagają warunków chłodniczych, ale stają się one niezbędne w przypadku słoiczka już raz otwartego. O ile więc nie macie pod ręką lodówki turystycznej, resztę posiłku trzeba wyrzucić, w przeciwnym wypadku mogą się w nim namnożyć bakterie przeniesione na łyżeczce wraz ze śliną dziecka.

Idealne jako przekąska będą natomiast wafelki i ciasteczka dla niemowląt, np. Herbatniki DOREMI od Gerbera (cena: 11 zł – do kupienia TUTAJ) czy wafelki Milutkie od Good Food (cena: ok. 4 zł za opakowanie), oraz tradycyjne kukurydziane chrupki (np. HIPP – do kupienia TUTAJ za ok. 4 zł) i biszkopty. Zabierz ze sobą także owoce, np. banany i jabłka.


 

Jesteś zwolenniczką zdrowych przekąsek? TUTAJ znajdziesz ekologiczne produkty dla dzieci i dorosłych.

Naturalne i zdrowe produkty StraganuZdrowia


 

A co do picia? Starszym niemowlętom posmakuje sycące mleko ze zbożem, które może być podawane zarówno na ciepło, jak i zimno, i nie wymaga dodawania wody. Mleko takie oferuje m.in. Humana (cena: ok. 7 zł za jedno opakowanie, które wystarczy na trzy posiłki). Natomiast już najmłodsze maluchy mogą pić wodę. Dzieciom zalecana jest niegazowana woda niskozmineralizowana, o obniżonej zawartości sodu. Dla pewności, że nie znajdą się w niej żadne bakterie, należy ją przegotować przed podaniem. Dostępna jest również specjalna woda dla dzieci, niewymagająca gotowania – np. Baby Wasser firmy Humana (cena: ok. 5 zł za 500 ml – do kupienia TUTAJ).

Do dyspozycji rodziców są również herbatki dla niemowląt, które pomagają np. zwalczać kolki. W drugim półroczu życia można również zacząć podawać maluszkowi soczki. Oczywiście, w podróż nie musicie zabierać wszystkich wymienionych napojów. Tak naprawdę wystarczy, że zapakujecie wodę. Nie zapomnij o tym, że w przypadku dużych upałów także pociechy karmione piersią lub mlekiem modyfikowanym mogą wymagać dopajania dodatkowymi płynami.

Miska-niewysypka i kubek-niekapek

W przypadku długiej podróży na pewno pojawi się konieczność podgrzania jedzenia czy picia. Co zrobić, gdy od najbliższej stacji benzynowej lub restauracji dzieli was wiele kilometrów? Na taką ewentualność lepiej przygotować się wcześniej i zakupić podgrzewacz samochodowy, w którym bez problemu umieścisz zarówno butelkę, jak i słoiczek. Podgrzewacz oferuje m.in. firma Mebby (cena: ok. 130 zł). Jeśli natomiast podróż potrwa nie dłużej niż 2-3 godziny, wystarczy podgrzaną butelkę wsadzić do termosu (kupisz TUTAJ z Philipsa) lub termoopakowania, które zapobiegnie utracie ciepła (cena: ok. 10 zł za opakowanie jednokomorowe).

Podczas postoju (dziecka nie należy karmić ani podawać picia w czasie jazdy!) najczęściej trudno o stabilny stolik, zwłaszcza gdy zatrzymujecie się na polanie. Aby uniknąć wylewania i wysypywania się tego, co powinno się znaleźć w buzi maluszka, warto zabrać ze sobą „miskę-niewysypkę” Gyro Bowl (cena: ok. 40 zł). Można nią machać i kręcić na wszystkie strony, a mimo to zawartość pozostaje na swoim miejscu! Bardzo pomysłowy jest także kubek Snack Trap, idealny na wszelkiego rodzaju przekąski (cena: ok. 20 zł). Jego najważniejszym elementem jest ponacinana przykrywka, która pozwala dziecku sięgnąć do środka, ale zapobiega wypadaniu smakołyków.

Napoje możesz podawać oczywiście z butelki lub, gdy dziecko się od niej odzwyczaja, z kubka-niekapka (do kupienia TUTAJ za 7 zł). Najnowsze doniesienia sugerują jednak, że może on negatywnie wpływać na zgryz malucha. Mniej szkodliwy, choć i nie bez wad, jest kubek z rurką. O ile na co dzień lepiej wcześnie zacząć uczyć dziecko picia ze zwykłego kubka (lub ze specjalnym wycięciem na nosek, np. firmy Difrax), o tyle w podróży zdecydowanie wygodniejszy w użyciu będzie kubek-niekapek. A jego okazjonalne używanie nie wyrządzi szkody dziecku.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ