Pin It

Z jednej strony kochający dziadkowie mogą być olbrzymią pomocą i wsparciem dla rodziców, z drugiej – mogą torpedować ich metody wychowawcze i tym samym szkodzić dziecku.

Na plus – nie ma to jak rodzina…

Zamiast zostawiać dziecko pod opieką opiekunki lub w żłobku, możesz zwrócić się o pomoc do swoich rodziców lub teściów. W skali roku oszczędność tym spowodowana może być liczona w dziesiątkach tysięcy złotych! Taki zastrzyk gotówki to nie jedyny plus. Cierpliwy dziadek i wyrozumiała babcia mają na ogół dla wnuków więcej miłości, niż wszystkie opiekunki razem wzięte. Wielu dziadków chętnie wyjeżdża z wnukami nawet na kilka tygodni, podczas których mamy pewność, że maluch jest „zaopiekowany”. To nieoceniona możliwość dla rodziców, którzy chcieliby spędzić chwilę bez dziecka. Zostawiając malca z dziadkami, nie musisz się obawiać, że zostawią oni dziecko bez opieki lub, że celowo mu zaszkodzą.

Na minus – przestarzałe metody wychowawcze

No właśnie, czasem jednak dziadkowie potrafią zaszkodzić… w dobrej wierze! Pewne metody wychowawcze zakwestionowano już lata temu i ani ty, ani twój partner nie wpadlibyście na to, że można je jeszcze dziś stosować. Przekrój takich „dyskusyjnych” pomysłów jest szeroki. Niektórzy dziadkowie stosują „zimny chów”, rozmawiają z trzylatkiem jak z dorosłym, częstują go golonką i zabierają na polowania. Z kolei babcie przesadzają czasem z rozpieszczaniem, spełniają każdą zachciankę i pozwalają dzieciom na oglądanie telewizji od rana do wieczora. Taka sytuacja jest trudna – nie można pozbawiać dziecka kontaktu z ukochanym krewnym, ale nie można też pozwolić, by krewni pozbawili rodziców tego, co udało im się wpoić dziecku (np. nie oglądamy telewizji kilka godzin dziennie).

Na plus – domowa kuchnia…

Przedszkolna stołówka czy posiłek ugotowany przez niedoświadczoną opiekunkę nie mogą się równać z kuchnią naszych mam. Młodsze dzieci chętnie zjadają przygotowane przez babcię zupki i sałatki, bo cierpliwe, starsze panie potrafią do ich zjedzenia zachęcić jak nikt inny. Starszych maluchów natomiast często wprost nie da się oderwać od babcinego stołu. Kotlety, mizeria, pomidorowa, żurek, jajka z sosem chrzanowym… nigdy nie będą smakowały w domu tak, jak u babci i dziadka, a ich wspomnienie zostanie dziecku na całe życie.

Na minus – dietetyczne grzech

Niestety, wielu dziadków popełnia w stosunku do swoich wnuków jeden lub kilka dietetycznych grzechów. Po pierwsze: przekarmiają. Serwują przedszkolakowi kopiec ziemniaków, trzy kotlety i dwie dokładki zupy i to nie tylko na obiad, lecz o każdej porze dnia! Potem może być trudno przywrócić malca do porządku i odzwyczaić od takich praktyk. Po drugie: karmią niezdrowo. U części z naszych mam czy teściowych wszystko ocieka smalcem, majonezem i masłem. Taki obiad zjedzony raz w tygodniu może nie zaszkodzić, jednak po wakacjach u babci dziecko może przytyć. Trzecim problemem jest nieprzestrzeganie diety dziecka. Według części babć nie ma lepszej nagrody niż czekoladka, nawet jeśli rodzice zadecydowali inaczej. Inne starsze panie uznają uczulenie za fanaberię i szkodzą, podając „z miłości” zakazane produkty. Niestety, w tym wypadku – dla dobra dziecka – trzeba działać zdecydowanie.

Zadbaj o zdrowie swojego dziecka poprzez zdrową dietę. W tym miejscu znajdziesz ekologiczne produkty żywnościowe, takie jak oleje, kasze, czy bakalie. 

Na plus – smak tradycji…

Czy pamiętasz jeszcze, co konkretnie wkłada się do koszyczka wielkanocnego? Jak uciera się mak? Jak marynuje się grzyby? Czy potrafisz powtórzyć anegdoty z życia pradziadków? Twoja mama lub teściowa to wiedzą. Babcie są skarbnicą wiedzy z przeszłości, o której na co dzień często zapominamy. Wiele dzieci właśnie u dziadków dowiaduje się o rodzinnej tradycji, najważniejszych świętach i potrawach. W końcu gdyby to od nas zależało, w Wigilię często postawiłybyśmy na stół mrożone pierogi i barszcz z proszku, by nie dodawać sobie obowiązków. Babcia i dziadek zapewniają najcenniejsze wspomnienia, które wzbogacą dziecko na całe życie.

Na minus – „ciekawe” poglądy

Zabierasz dziecko od dziadków i dowiadujesz się od niego, że codziennie było w kościele, że przejęło polityczne poglądy dziadka lub że „Babcia mówi, że życie bez ślubu to grzech?”. Cóż, teściowie i rodzice to starsi ludzie, których poglądy raczej już nie ulegną zmianie. Możemy tylko mocno do nich zaapelować, by nie podważali w oczach dziecka wszystkiego, czego uczy go mama i tata.

Jak reagować asertywnie? Sprawdź tutaj.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ