Pin It

Te trzy kremy wyszczuplające najczęściej widuję na sklepowych półkach. A ponieważ jak wiele kobiet wciąż liczę, że schudnę za pomocą magicznego kremu, zdążyłam je już przetestować.

Wszystkie kremy są w podobnej cenie – kilkunastu złotych. Na opakowaniach są podobne zapewnienia o tym, że można dzięki nim schudnąć – od dwóch do sześciu centymetrów w ok. miesiąc. Trudno mi tu ocenić uczciwie, ile centymetrów zrzuciłam dzięki któremu kremowi – w końcu liczy się też dieta, pora roku (zimą zawsze centymetrów jest więcej), ruch, moment cyklu i inne czynniki.

Eveline 3D Slim Extreme jest sprzedawany w największym opakowaniu i kosztuje 17 zł (kupisz go TUTAJ). Możemy na nim przeczytać, że dzięki niemu da się schudnąć nawet kilka centymetrów w udach, brzuchu i biodrach i to już po paru tygodniach. To pewnie dlatego kupiłam go w pierwszej kolejności. W składzie ma kofeinę i L-karnitynę, znane z herbatek odchudzających. Pierwsze, co zaskakuje, to bardzo orzeźwiający zapach, za którym mówiąc szczerze, po tym, jak skończyło mi się opakowanie, trochę tęskniłam. Drugie, co zaobserwowałam, to uczucie zimna, jakie zostawia na skórze. Dobrze, że testowałam go latem, bo zimą raczej byłby to duży minus. Po kilku tygodniach skóra była gładka i bardziej napięta. Myślę, że jeszcze kiedyś do niego wrócę.


Perfecta Extra Slim, z kofeiną i algami morskimi w składzie, kupiłam, bo mojego poprzedniego kremu nie było akurat w sklepie. Ten z kolei…rozgrzewa. Ale bez obaw, nawet latem jest to bardzo przyjemne uczucie, motywujące do wykonania precyzyjnego masażu ciała i dające przekonanie, że krem rzeczywiście działa. Uważałabym jednak z nakładaniem go tuż po ciepłej kąpieli i peelingu – naprawdę ma się wtedy wrażenie, jakby brzuch i biodra „płonęły„. Myślę, że osoby o wrażliwej skórze mogłyby uznać go za zbyt mocno działający. Nie do końca odpowiada mi też konsystencja – krem wsmarowany w skórę nieco się lepi i jest mało wydajny – opakowanie starcza na niecałe dwa tygodnie. Mimo to, skóra rzeczywiście była po kilku tygodniach jędrna i gładka. Można go kupić na stronie producenta (WEJDŹ).

Ziaja Rebuild to najbardziej „tajemniczy” kosmetyk. Dlaczego? Czarne opakowanie bez żadnych ozdób to jeden powód, drugi to zapach. Nigdy wcześniej się z takim nie zetknęłam i mówiąc szczerze, mogłabym kupić takie perfumy. Jest korzenny, nieco kawowy, grejpfrutowy, gorzki – bardzo mi się podoba. W składzie ma kofeinę, ekstrakt z rozmarynu lekarskiego, ekstrakt z gorzkiej pomarańczy, z ananasa, z alg morskich. Podobnie jak Perfecta Extra Slim, nie jest zbyt wydajny. Ma za to bardzo przyjemną konsystencję, a skóra się po nim nie lepi. Miałam wrażenie, że skóra już po tygodniu zrobiła się bardziej napięta. Z tej serii jako uzupełnienie można zastosować TEN gruboziarnisty peeling myjący, za 12,90 zł.

Podsumowując: wybieram Ziaja Rebuild za zapach i skuteczność, a na lato Eveline 3D Slim Extreme za właściwości chłodzące i działanie. Trzeci kosmetyk nie był znacząco gorszy od pozostałych – zadecydowała gorsza konsystencja, to, że nie jestem fanką aż tak rozgrzewającego działania i napis „Laser” na opakowaniu – zdecydowanie nie zadziałał jak laser.


Szukasz kremu wyszczuplającego, idealnego dla Twojej skóry? W TYM MIEJSCU znajdziesz szeroki wybór tego typu kosmetyków.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ