Pin It

Zanim na świecie pojawia się dziecko, mamy wiele ugruntowanych poglądów na temat porodu, wychowania i żywienia. Wszystko jednak diametralnie się zmienia, gdy zaczynamy poznawać uroki macierzyństwa w praktyce…

1. Wyrzucić plan porodu

Nieważne, czy przygotowywałaś go latami, miesiącami czy dniami. W momencie porodu, większość złotych rad, ustaleń i punktów harmonogramu odchodzi w zapomnienie. Niemal każda z nas przy pierwszym dziecku jest zaskoczona i postępuje zupełnie inaczej, niż to sobie wyobrażała. To nie znaczy, że nie warto się przygotowywać. Można natomiast być niemal pewnym, że mimo to coś nas zaskoczy.

2. Pozwolić dziecku oglądać TV

Zanim same zostajemy mamami, chętnie pouczamy koleżanki, których dzieci spędzają –  naszym zdaniem  – niepokojącą ilość czasu przed telewizorem. Nie wiemy, że owe koleżanki mogą poświęcić nam pół godziny tylko dlatego, że maluch chwilowo jest zajęty przygodami Boba Budowniczego. Gdyby nie to, właśnie rysowałby po ścianach lub ciekawie sięgał do psiej miski. Choć jesteśmy przekonane, że nasze dzieci nie spędzą ani minuty przy ekranie telewizora, po dwudziestej siódmej w ciągu dwóch godzin zabawie w chowanego, z ulgą włączamy im bajkę i oddajemy się błogim minutom relaksu.

3. Dawać mu słodycze

„Moje dziecko nie będzie znało smaku czekolady i cukierków do czwartego roku życia”. Takiej wersji trzymamy się, dopóki maluch nie zostanie poczęstowany u babci pierwszym kawałkiem batonika, po którym wariuje na punkcie słodyczy. Od tej chwili niestety zdarza się, że jedyną metodą, by przeforsować zjedzenie obiadu czy sprzątanie, jest obietnica słodkiej nagrody po wykonaniu zadania. Dzieci zdają się mieć jakiś radar, którym wykrywają wszystkie słodycze w promieniu kilku metrów. Da się to zauważyć szczególnie w sklepie czy podczas wizyty u znajomych.

4. Pozwolić kopać siedzenie współpasażera/ krzyczeć w supermarkecie/marudzić w restauracji

Wszyscy znamy te okropne dzieci, którym rodzice pozwalają na wszystko, nie biorąc pod uwagę komfortu osób znajdujących się w otoczeniu. Jednak gdy nasz mały, słodki szkrab tak ładnie bawi się z panem z przedziału, czasem nie mamy serca go uciszyć…Oto i podwójna moralność rodziców.

5. Zaniedbać się

Gdy w panieńskich czasach widziałyśmy młodą mamę, która pcha wózek z podkrążonymi oczami, brudnymi włosami i w znoszonych ciuchach, uważałyśmy, że najwyraźniej jej nie zależy lub nie ma poczucia stylu. Jednak gdy miesiącami i latami po urodzeniu dziecka spędzamy każdą minutę na tym, by malec był zdrowy, czysty i zadowolony, czasem i nam zdarzają się gorsze dni. Kogo w obliczu cudu dorastania obchodziłyby odrosty na włosach?!

6. Wciąż mówić o dziecku

Przysięgałyśmy sobie, że nie będziemy jednymi z tych rodziców, którzy niezależnie od czasu i miejsca trajkoczą o pieluchach, chorobach i minach swojego dziecka. Jednak teraz perspektywa się nieco zmieniła. Gdy ktoś pyta „Co u ciebie?”, odpowiadamy zgodnie z prawdą… że maluch ostatnio chorował, zabrudził pieluszkę a następnie się uśmiechnął. Teraz to są dla nas wiadomości dnia i tygodnia, a ktoś, kogo nie interesują słodkie miny naszej pociechy musi być szaleńcem!

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ