Obrzęki i cienie pod oczami
Pin It

Każdego ranka, gdy patrzysz w lustro, widzisz ciemne podkówki pod oczami i opuchnięte powieki? Nic dziwnego: niełatwo się wyspać, będąc młodą mamą, a to właśnie brak odpowiedniej ilości snu i zmęczenie są głównymi przyczynami sińców i worków w okolicach oczu. Masz dwa wyjścia: pogodzić się z nimi lub spróbować powalczyć. Oto kilka wskazówek, jak dodać świeżości spojrzeniu.

Skąd się biorą?

Choć najczęściej powodem, dla którego wokół oczu tworzą się sińce, jest niedobór snu, przemęczenie czy przesiadywanie przed komputerem, to nierzadko cienie i „worki” dostajemy w spadku. Jak to możliwe? Wyróżnia się dwa podstawowe typy cieni pod oczami: barwnikowe, a więc związane z przebarwieniami, czyli nagromadzeniem się melaniny, i naczyniowe. Cienie naczyniowe występują wówczas, gdy skóra jest zbyt cienka, aby zasłonić znajdującą się pod nią sieć naczynek. To właśnie prześwitujące naczynka dają efekt cieni. A grubość skóry w tych okolicach uwarunkowana jest genetycznie. Zasinienia mogą być również rezultatem chorób, np. nadciśnienia, chorób tarczycy lub nerek. Dlatego dla własnego spokoju lepiej skonsultować się z lekarzem i wykluczyć taką przyczynę. A co z „workami”?

Obrzęki wokół oczu wynikają najczęściej z zaburzeń krążenia limfy. Dlatego przeważnie goszczą na naszej twarzy po nocy, kiedy to przepływ limfy jest utrudniony. Dopiero gdy wstaniemy i zaczniemy się ruszać, cyrkulacja się poprawia i opuchlizna znika. A jeśli nie znika? Stale występujące „worki”, podobnie jak cienie, mogą mieć przyczynę genetyczną. W tym przypadku geny mogą być winne temu, że pod oczami znajduje się nadmiar skóry i podskórnej tkanki tłuszczowej.

Ruch, sen i krem

Dobra wiadomość jest taka, że można sobie poradzić z cieniami i obrzękami, które pojawiły się na skutek niewysypiania się i prowadzenia niezdrowego trybu życia (wiele godzin przed komputerem, brak ruchu, nadmiar używek). Zła jest natomiast taka, że defektów o podłożu genetycznym nie zwalczy się kosmetykami, a jedynie profesjonalnymi zabiegami. Jak można sobie poradzić w pierwszym przypadku?

Wysypiaj się i uprawiaj sport – taka jest najprostsza recepta, ale… O nieprzerwanym śnie możesz pewnie tylko pomarzyć, a czasu na aktywność fizyczną zwyczajnie nie masz. Postaraj się przynajmniej każdego dnia pospacerować z maluchem po okolicy, aby dotlenić organizm i pobudzić krążenie. W lodówce trzymaj okulary żelowe lub… łyżkę. „Zaatakowanie” obrzęków i cieni zimnem może doraźnie pomóc. Także w lodówce postaw krem do okolic oczu, który warto nakładać dwa razy dziennie. Podczas aplikacji nie naciągaj skóry, lecz delikatnie wklepuj: taki masaż ułatwi cyrkulację limfy (ekologiczny krem do oczu kupisz TUTAJ). Jeśli znajdziesz wieczorem chwilę dla siebie, ułóż na powiekach schłodzone torebki herbaty lub plastry ogórka.

W gabinecie

Cienie i „worki” odziedziczyłaś po mamie lub babci? Jeśli bardzo ci przeszkadzają, warto zastanowić się nad zabiegiem. Rodzaj kuracji w przypadku cieni dobierze specjalista, w zależności od tego, czy zmiany są naczyniowe czy barwnikowe. Cienie barwnikowe można rozjaśnić np. zabiegami laserowymi czy peeligiem chemicznym. Jeśli zasinienia są natomiast efektem prześwitywania naczyń, to możesz zdecydować się na zabieg polegający na pogrubieniu skóry, np. na drodze wstrzyknięcia własnej tkanki tłuszczowej. Twoim problemem są „worki”? Najczęściej w celu ich usunięcia wykonuje się blepharoplastykę, czyli chirurgiczne nacięcie i usunięcie nadmiaru skóry i tkanki tłuszczowej.

Kamuflaż

Masz jeszcze jedno wyjście: zamaskowanie makijażem. Poszukaj w drogerii korektora w płynie. Odcień dobierz do tonu swojej skóry (lub podkładu, jeśli go używasz). Zwróć uwagę na to, aby korektor nie był zbyt jasny: okolice oczu będą wówczas sprawiały wrażenie przysypanych mąką. Konsystencja kosmetyku nie powinna być zbyt gęsta, w przeciwnym wypadku zgromadzi się w drobnych załamaniach skóry i uwydatni nawet najmniejsze zmarszczki. Świeżości spojrzeniu dodasz, aplikując w wewnętrznym kąciku oka niewielką ilość jasnego (np. białego lub jasno różowego) cienia do powiek. Trikiem często stosowanym przez makijażystów jest nałożenie takiego kosmetyku również tuż pod łukiem brwiowym.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ