płukanie-ust-olejem
Pin It

Fanki zdrowego trybu życia mogą coraz częściej przeczytać na forach i w kolorowych pismach o płukaniu ust olejem. O co w tym chodzi?

Wszystko zaczęło się od M. Tombaka i jego książki „Czy można żyć 150 lat?”. Pisał on w niej, że „ssanie oleju można stosować w leczeniu zapalenia żył, chronicznej anemii, paraliżu, egzemy, obrzęków, chorób żołądka, jelit, serca, układu krwionośnego, nowotworów, chorób stawów i wielu innych, mniej poważnych, lecz dokuczliwych niedomagań”. Poza tym pomaga ono zachować higienę jamy ustnej. A ta jest ważna nie tylko po to, by zrobić przyjemność naszemu dentyście.

Zęby a serce

Coraz więcej lekarzy zauważa, że stany zapalne w jamie ustnej to coś więcej niż popsute zęby. Okazuje się, że bakterie i grzyby zalegające w jamie ustnej mogą też wpływać na dziąsła, mięśnie, gardło, a stamtąd: na migdałki, węzły chłonne, mózg, a także na inne obszary organizmu. Do tego, jeśli nasza jama ustna jest w dobrej kondycji, nasz organizm nie musi walczyć już z infekcjami w jej obrębie, więc może w tym czasie „zająć się” budowaniem odporności i leczeniem innych infekcji. Gwarancją naprawdę wolnej od bakterii jamy ustnej jest mycie zębów po każdym posiłku i używanie nici dentystycznej kilka razy dziennie, a także kontrole u dentysty raz na pół roku z dokładnym czyszczeniem szkliwa i przestrzeni pomiędzy zębami. Niestety, mało kto z nas naprawdę ma czas (i pieniądze), by przestrzegać tych zaleceń, a fani ekologii coraz częściej poddają w wątpliwość skład większości past czy płynów do płukania jamy ustnej. Dlatego warto sięgnąć po tanią i w pełni bezpieczną alternatywę.

Polecają lekarze i modelki

Ta odkrywana dziś powoli metoda jest znana od kilku tysięcy lat, a lekarze ajurwedy, starożytnej metody ochrony zdrowia, polecają ją właściwie każdemu, począwszy od nastolatków po osoby starsze. Fanką tej metody jest modelka Agnieszka Maciąg, która na swoim blogu pisze: „Dzięki temu z pewnością można doświadczyć zwiększenia energii, oczyszczenia skóry, poprawy jakości snu, uregulują się cykle miesiączkowe, zmniejszą się bóle głowy, wypryski, złagodzą się alergie, oczyszczą się zatoki, a co najważniejsze – niesamowicie wzmocni się układ limfatyczny oraz immunologiczny”. Ta w pełni naturalna metoda jest też polecana w ciąży, bo pozwala bezpiecznie wspomóc układ odpornościowy.

Niekoniecznie drogi olej

A jak to się robi? W fachowej literaturze najbardziej polecany jest olej kokosowy, lniany i słonecznikowy. Na niektórych blogach możemy przeczytać, że tylko drogie, ekologiczne oleje pozyskiwane za granicą się sprawdzą. To nieprawda – wielu lekarzy twierdzi, że olej słonecznikowy (szukaj go tu)wręcz przewyższa w tej terapii właściwości oliwy z oliwek czy oleju z pestek winogron. To nieporozumienie może wynikać z faktu, że lekarze ajurwedy faktycznie polecają olej kokosowy i sezamowy – z tym, że w ich klimacie jest to tani i powszechnie dostępny olej.  My możemy użyć więc oleju z roślin rosnących w naszym klimacie (kupisz je tutaj). Osoby chcące wypróbować tą metodę mogą wykorzystać olej słonecznikowy z plastikowej butelki za kilka złotych lub kupić taki, który najbardziej odpowiada im smakowo – oliwa czy olej sezamowy na początku mogą razić nieprzyjemnym smakiem. Do oleju można dodać kilka kropel soku z cytryny, co poprawi walory smakowe.

Z rana

Olej najlepiej jest ssać rano, przed jedzeniem, jednak wielu lekarzy osobom o poważnych dolegliwościach poleca stosowanie go  kilka razy dziennie, choćby po każdym posiłku. Przed piciem można sięgnąć po szklankę wody, by pobudzić produkcję śliny. Na początek stosujemy małą łyżeczkę oleju, a z czasem możemy zwiększyć ilość do łyżki stołowej. Oleju nie połykamy, tylko wypluwamy. Staramy się dokładnie przepłukać nim usta, dziąsła i zęby, na podobnej zasadzie, na jakiej stosujemy miętowy płyn odświeżający do ust.  Niektórzy porównują ten proces do ssania cukierka. Najlepsze efekty pojawiają się po płukaniu ust przez 15-20 minut dziennie. Szkoda ci na to czasu? Pójdź za radą Agnieszki Maciąg, która twierdzi, że płucze usta olejem zajmując się jednocześnie obowiązkami domowymi, więc nie traci ani chwili. Olej po wypluciu staje się… biały. Nie jest to objaw niepokojący, a jedynie dowód na to, że „to działa”, a bakterie trafiły do płynu, zamiast zalegać w naszych ustach. Warto zacząć taką kurację jak najszybciej i nie zrażać się – wielu osobom na początku taka kuracja wydaje się być dziwna, a olej w ustach wywołuje nieprzyjemne uczucia. Z czasem jednak się przyzwyczajają i są w stanie w pełni korzystać z zalet tej metody.

 

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ