Porowatość włosów - jak ją określić?
Pin It

Z pewnością słyszałaś o olejku kokosowym, który podobno z włosami potrafi robić cuda. „Taaak…”, przyglądasz się w lustrze swoim kosmykom, które po nałożeniu olejku stały się suche i matowe. Jeśli dodatkowo twoje włosy bardzo łatwo się puszą pod wpływem wilgoci, po umyciu szybko schną, a po nałożeniu farby w ekspresowym tempie łapią kolor (który równie szybko się wypłukuje…), to bardzo możliwe, że twoje pasma mają wysoką porowatość. Co to oznacza?

Zewnętrzną warstwę każdego pojedynczego włosa tworzą łuski i to właśnie od ich ułożenia zależy, czy pasma mają niską czy wysoką porowatość. Z niską porowatością mamy do czynienia wówczas, gdy łuski ściśle do siebie przylegają, tworząc gładką, jednolitą powierzchnię. Natomiast wysoką porowatością cechują się włosy, których łuski wyraźnie odstają, sprawiając, że powierzchnia kosmyków jest nierówna i szorstka.

Co je różni?

Włosy o niskiej porowatości są to zwykle pasma proste, gładkie, błyszczące. Choć dla wielu kobiet są ziszczeniem marzeń, to w rzeczywistości mogą sprawiać wiele problemów. Szybko się przetłuszczają (sebum wydzielane przez gruczoły nie wnika we włosy, lecz od razu je oblepia i obciąża), niełatwo poddają się zabiegom: nie lada cierpliwości (i tony preparatów stylizujących) wymaga upięcie ich czy – w szczególności – ułożenie wymyślnej fryzury; bardzo wolno się rozjaśniają i farbują. Jest jednak i dobra strona. Takie włosy dłużej trzymają kolor i są bardziej odporne na uszkodzenia – wszystko dzięki łuskom, które tworzą zwartą powierzchnię. Włosy o niskiej porowatości trudniej zmoczyć i wolniej schną. Ich przeciwieństwem są włosy o wysokiej porowatości.

Tego typu pasma bywają matowe, szorstkie i pozbawione blasku, ponieważ na skutek odchylenia łusek bardzo łatwo ucieka z nich wilgoć, a powierzchnia jest nierówna, więc i światło nie odbija się od niej tak jak w przypadku włosów o niskiej porowatości. Wprawdzie wolniej się przetłuszczają i potrzebują mniej czasu na rozjaśnienie czy wchłonięcie farby, jednak bardzo szybko ich kolor blednie. Posiadaczki takich pasm narzekają na kłopotliwe puszenie się fryzury pod wpływem wilgoci zawartej w powietrzu. Wysoko porowate włosy szybciej wysychają po umyciu.

Warto wiedzieć, że wysoka i niska porowatość to dwa przeciwne bieguny skali, na której znajdują się również inne typy włosów. Pasma mogą bowiem mieć średnią (normalną) porowatość, mogą też mieć porowatość średnią w kierunku wysokiej bądź średnią w kierunku niskiej. Może się również okazać, że… w różnych miejscach na głowie włosy będą mieć odmienne cechy. Jakie to ma znaczenie? Ogromne! W znacznej mierze to właśnie od porowatości zależy sposób i efektywność pielęgnacji. Ale jak właściwie określić swój rodzaj włosów?

Nisko czy wysoko?

Porowatość włosów to jeden z głównych tematów poruszanych przez blogerki-włosomaniaczki. Jak same przyznają, określenie porowatości wymaga nieraz dużego wysiłku i zaangażowania. Warto jednak podjąć wyzwanie: gdy uda się dostosować pielęgnację do rodzaju włosów, rezultaty będą zachwycające.

Pierwszym krokiem jest więc przeprowadzenie testu na porowatość. Specjalistki od włosów doradzają przeprowadzenie trzech różnych testów: jeden zwykle nie wystarczy. Na czym polegają? Do pierwszego testu potrzebna jest szklanka wody i kilka włosów pobranych z różnych miejsc na głowie. Kosmyki wrzucamy do szklanki i obserwujemy ich zachowanie. Włos o wysokiej porowatości dość szybko się zanurzy (woda wniknęła pomiędzy otwarte łuski i obciążyła go, powodując zatopienie), natomiast włos o niskiej porowatości będzie się unosił na powierzchni. Należy pamiętać, aby użyte włosy były czyste: sebum i środki do stylizacji zafałszują wyniki. Pamiętaj również o tym, że duży wpływ ma tzw. napięcie powierzchniowe wody. Warto więc nieco dopomóc kosmykom i spróbować je zanurzyć palcem. Jeśli mimo to stawiają opór i wynurzają się na powierzchnię, bardzo możliwe, że mają niską porowatość.

Do drugiego testu niezbędna jest… mąka. Osypujemy nią kilka włosów, następnie zdmuchujemy i przyglądamy się im. Im więcej białego proszku pozostało na powierzchni, tym wyższa porowatość (mąka zatrzymuje się na rozchylonych łuskach). Trzeci test jest najprostszy: weź do ręki włos i przesuń po nim palcami od końcówki do góry, w kierunku cebulki. Włos wysoko porowaty będzie stawiał opór, wyraźnie poczujesz nierówności i zgrubienia. Jeśli włos jest gładki, palce przesuwają się bez żadnych oporów, to znak, że włos ma niską porowatość.

radical do suchych i łamliwych włosów

Dlaczego takie, a nie inne?

Wiesz już, jaki masz rodzaj włosów. Ale od czego właściwie on zależy? Jak to zwykle bywa, główna rola przypada genom. Nie bez znaczenia są jednak codzienne nawyki, nie tylko pielęgnacyjne. Jeśli masz długie włosy i najczęściej nosisz je rozpuszczone, ocierają się o ubrania, a w efekcie ich łuski rozchylają się. Taki sam efekt dają wszelkie zabiegi, w których na kosmyki oddziałują wysokie temperatury czy chemicznych substancji (np. podczas farbowania czy robienia trwałej). Jeśli takim zabiegom poddajesz się zbyt często, łuski pozostaną rozchylone i włosy o niskiej porowatości przekształcą się w pasma wysoko porowate.

Pielęgnacja szyta na miarę

Kolejnym krokiem do pięknych włosów jest dostosowanie pielęgnacji do ich typu. Temat porowatości jest szczególnie ważny w przypadku coraz popularniejszego zabiegu olejowania, czyli mówiąc prościej: nakładania olejów roślinnych. Wbrew pozorom nie każdej z nas przysłuży się zachwalany olejek kokosowy czy oliwa z oliwek. Rodzaj oleju trzeba dobrać w zależności właśnie od ułożenia łusek na włosach.

Jeśli ściśle przylegają do siebie, a więc pasma mają niską porowatość, blasku dodadzą im oleje o mniejszych cząsteczkach, które dzięki swoim właściwościom będą potrafiły wniknąć w głąb takiego włosa. Z kolei gdy przestrzenie między łuskami są większe (a więc gdy łuski odstają), wówczas włosom lepiej przysłużą się oleje o większych cząsteczkach. Co to oznacza w praktyce? Włosy o niskiej porowatości będą wdzięczne za oleje nasycone, czyli wspomniany olejek kokosowy (za 200 ml zapłacić TUTAJ tylko 16,40 zł), palmowy czy masło shea. Z kolei dla włosów wysoko porowatych lepsze będą oleje nienasycone: ze słodkich migdałów (kupisz TUTAJ za 27 zł/100 ml), oliwa z oliwek, lniany czy arganowy (kupisz TUTAJ 100 ml za 38 zł).

A co z pozostałymi zabiegami? Włosy o niskiej porowatości bardzo łatwo obciążyć. Zamiast gęstych masek, które z kolei sprawdzą się na włosach wysoko porowatych (szczególnie maski z proteinami), lepiej wybierać lżejsze odżywki, np. w formie mgiełek. Nie oznacza to jednak, że całkowicie należy zrezygnować z masek. Można po nie sięgnąć, ale raczej nie częściej niż raz w tygodniu. Trzeba również pamiętać o tym, że wnikanie preparatu będzie utrudnione, gdyż łuski tworzą zwartą powierzchnię. Po nałożeniu kosmetyku warto więc owinąć głowę folią i podgrzać suszarką. Łuski się rozchylą i wchłoną odżywcze składniki. Po takim zabiegu konieczne jest ich domknięcie, np. poprzez spłukanie chłodną wodą lub wodą z octem bądź sokiem z cytryny.

Bez względu na rodzaj pasm należy unikać częstego sięgania po prostownicę, lokówkę czy termoloki oraz suszenia gorącym nawiewem. Dobrze jest chronić pasma przed promieniowaniem UV za pomocą sprejów z filtrami (np. Kallos KJMN, Spray do włosów, Sun Protection SPF6, kupisz go TUTAJ za ok. 10 zł/200 ml). Długie włosy warto związywać w warkocz przed położeniem się do łóżka.

Źródło: www.wizaz.pl; http://niesforne.blogspot.com; http://czarownicujaco.blogspot.com; http://blondregeneracja.blogspot.com

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ