powrót do pracy
Pin It

Kochasz swojego maluszka i chcesz dla niego jak najlepiej. Z drugiej strony – powiedzmy sobie szczerze – brakuje ci znajomych z pracy, rozmów z dorosłymi ludźmi i spełniania swoich ambicji. Chęć podreperowania domowego budżetu i realizowania się pod względem zawodowym kłóci się z potrzebą bycia idealną matką, obecną we wszystkich przełomowych momentach dorastania dziecka. Wracać do pracy czy zostać w domu – jak dokonać wyboru?

Ciężka decyzja…

Choć rodziców jest dwójka, to tak naprawdę mama jest przez wiele miesięcy, a nawet lat, najważniejszą osobą w życiu dziecka. Niepowtarzalna więź rozwija się już w ciąży i z każdym kolejnym dniem umacnia się coraz bardziej. Nic dziwnego, że decyzja o powrocie do pracy jest jedną z najtrudniejszych, jakie musisz podjąć. Emocje, które towarzyszą dokonywaniu wyboru, są nieraz bardzo intensywne i męczące. Odczuwasz poczucie winy, niepokój, lęk, smutek. Szczególnie doskwierają one tym z nas, które nie lubią krytyki i zanadto przejmują się opiniami otoczenia. W twojej głowie rozbrzmiewać mogą słowa, że „tylko wyrodne matki zostawiają dziecko w domu”, „jesteś egoistką” lub „kobieta powinna się poświęcać dla rodziny”. Typowy dla wielu kobiet perfekcjonizm dokłada swoją „cegiełkę”, podszeptując, że musisz być idealną matką, a takie przecież nie opuszczają swoich dzieci. I jak tu nie zwariować?


Polecamy: Jak pogodzić karierę z macierzyństwem?


Trudności z podjęciem decyzji o powrocie do pracy po urlopie macierzyńskim ma zdecydowana większość mam. A nawet jeśli uda się dokonać wyboru, nowej sytuacji właściwie zawsze towarzyszą wyrzuty sumienia. W biurze rozmyślasz o maluszku i boleśnie odczuwasz tęsknotę za nim. Jeśli natomiast zostałaś w domu, masz wrażenie, że już nigdy nie znajdziesz wymarzonej pracy i że twoje kompetencje zawodowe stają się coraz mniej wartościowe. Jakich rad udzielają sobie internautki?

Najlepszym wyborem jest mniejsze zło?

„Ja wróciłam do pracy po macierzyńskim i zaległym urlopie, kiedy córka miała 8 m-cy. Decyzji nie żałuję. Obecnie Marysia ma prawie 2 latka, nadal czasem karmię ją piersią – szczególnie wieczorem. Pracuję od 8 do 16 od poniedziałku do piątku jako księgowa. Podczas mojej nieobecności w domu małą opiekuje się moja teściowa mieszkająca na sąsiednim podwórku, mała za nią przepada. W życiu trzeba dokonywać trudnych wyborów, ale utrzymanie rodziny to dziś niemały wydatek” – pisze anonimowa forumowiczka.

„Większość znanych mi kobiet wolałaby zostać z dzieckiem w domu, zająć się domem i przede wszystkim wychowywać dziecko, a nie oddać je opiekunce lub do żłobka, ale znam też niewiele kobiet, które mogą sobie na to pozwolić, bo jedna pensja najzwyczajniej w świecie nie wystarcza. Ja miałam taką możliwość, skorzystałam i nie żałuję. Siedziałam z córką w domu, dopóki nie poszła do przedszkola (miała 3 lata) i wzięłam się za szukanie pracy, ale w efekcie ciągłych chorób siedziałam w domu jeszcze rok, a o 13 odbierałam córkę z przedszkola. Czyli łącznie siedziałam w domu 4 lata. Po tych 4 latach znalazłam pracę, córka chodzi do zerówki i jesteśmy zadowoleni” – opisuje swoją historię „Niezdecydowana mama”.

„Nie można zjeść ciastko i mieć ciastko. Każda z nas stoi lub stała przed takim wyborem. Nie ma co się oszukiwać i dorabiać ideologii, bo nie ma idealnego wyboru. W tym wypadku zawsze coś będzie kosztem czegoś” – wypowiada się stanowczo internautka Lilla79.

Jak przygotować siebie i dziecko?

Ostateczna decyzja należy do ciebie. Podejmując ją, weź pod uwagę wszystkie istotne kwestie. Przyznaj przed sobą szczerze, że zależy ci na realizowaniu własnych planów i marzeń. Nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie: jeśli z nich zrezygnujesz, będzie narastać w tobie frustracja, która sprawi, że czas spędzany z dzieckiem będzie przeładowany negatywnymi emocjami. Zastanów się nad domowym budżetem, czy jedna pensja wystarczy, aby utrzymać wasze życie na satysfakcjonującym poziomie. Pomyśl, czy w razie powrotu do pracy będziesz w stanie zaufać obcej osobie, jeśli pojawi się konieczność zatrudnienia niani. Przedyskutuj wszystkie za i przeciw z partnerem. Planujesz wrócić do pracy? Oto kilka rad, jak przygotować siebie i dziecko do codziennych rozstań.

Porzuć perfekcjonizm

Spróbuj zwalczyć swój perfekcjonizm, który nakazuje ci być doskonałą w każdej dziedzinie życia. Nie da się idealnie wypełniać swoich obowiązków i w pracy, i w domu. Są rzeczy ważne i ważniejsze. Ustal priorytety w życiu codziennym, dając sobie przyzwolenie na to, aby niektóre powinności wykonywać nie perfekcyjnie, a wystarczająco dobrze.

Wspólny czas ważniejszy niż nowa zabawka

Nie zdziw się, jeśli na początku nieustannie będą ci doskwierać wyrzuty sumienia. Są one tym silniejsze, im większą rozpacz okazuje maluch podczas codziennych pożegnań. Postaraj się nie wpadać w pułapkę wynagradzania swojej nieobecności coraz to nowszymi zabawkami. O wiele cenniejszy jest wspólnie spędzany czas, i to nie jego ilość, lecz jakość. Zamiast więc zasypywać malucha prezentami, codziennie wygospodaruj chwilę, w trakcie której będziesz cała dla niego. Nie rób wtedy w pośpiechu prania, nie układaj ubranek, nie czytaj gazety, zerkając tylko, co robi. Bądź z nim w 100 procentach.


Nie masz pomysłu na zabawę z dzieckiem? Wybierz się z nim na przejażdżkę rowerową! 
przyczepki rowerowe dla dziecka


Znajdź opiekę, której zaufasz

Najwięcej wątpliwości u mam wracających do pracy wzbudza konieczność znalezienia odpowiedniej opieki dla dziecka. Zadanie nie jest łatwe, zwłaszcza gdy masz problem z zaufaniem drugiej osobie, nieraz całkiem obcej. O tym, na jaką formę opieki się zdecydować – babcia lub dziadek, żłobek, niania – warto zacząć rozmyślać już na kilka miesięcy przed pierwszym dniem w pracy. Rozważ z partnerem wszystkie opcje. Przygotuj się na to, że każda z nich będzie miała swoje wady i zalety. Porozmawiaj z innymi rodzicami, poszukaj rad na forach internetowych.

Bez względu na to, czy wybierzesz nianię, żłobek czy będzie wam pomagać babcia, nie funduj maluchowi zbyt gwałtownej zmiany. Zanim zostawisz go sam na sam z inną osobą, daj mu czas na przystosowanie się, poznanie nowej opiekunki. Wyjdź do sklepu czy do fryzjera, żeby dziecko przyzwyczaiło się do twojej nieobecności.

Telepraca?

Warto zastanowić się również nad innymi niż pełny etat formami zatrudnienia. Może lepiej będzie na początek przejść na pół etatu, a może spróbujesz pracy zdalnej lub założysz własną działalność? Także i w tym przypadku każda możliwość będzie się wiązać z argumentami za i przeciw. Ważne, aby znaleźć taką, w przypadku której „za” choć trochę przeważają.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ