Pin It

Być eko oznacza żyć w zgodzie z naturą i dbać o naturalne środowisko w każdym obszarze naszego życia. Ten coraz popularniejszy trend, również wśród rodziców, nie ogranicza się wyłącznie do kilku wybranych aspektów codzienności, jak sięganie po zdrowe jedzenie, naturalne środki czystości i kosmetyki, leczenie bez antybiotyków, kupowanie dziecku ekologicznych zabawek i pieluszek wielorazowych. Jak prowadzenie ekologicznego stylu życia wygląda na gruncie sfer intymnych? Po jaką antykoncepcję sięgają ekorodzice?

Mogłoby się wydawać, że seks jest na tyle naturalną sferą ludzkiego życia, że doszukiwanie się w nim ekologicznych aspektów jest mało racjonalne. Stefanie Weiss, autorka ekoporadnika dla kochanków, twierdzi natomiast inaczej. W swojej książce „Eco-Sex: Go Green Between the Sheets and Makeyour Love Life Sustainable” poleca m.in. zastąpić zwykłe prezerwatywy kondomami wykonanymi z kauczuku (ulegają biodegradacji), sięganie po naturalne afrodyzjaki (bazylia, awokado, czekolada) czy uprawianie miłości tylko przy zgaszonym świetle, aby nie marnować prądu. I choć wielu uznało ten poradnik za stek bzdur i łatwy sposób na zbijanie fortuny, temat sam w sobie może wydawać się jednak interesujący.

Eko-seks, czyli co?

Eko-seks to przeniesienie podstawowych zasad ekologii na grunt sypialni, zwłaszcza w zakresie przedmiotów, które są w nim używane. Pojęcie to wprowadził Greenpeace, Stefanie Weiss zadbała natomiast o to, aby je nagłośnić.

Autorka poradnika tłumacząc zasady eko-seksu, nie skupia się wyłącznie na samym uprawianiu miłości, ale i na całym scenariuszu potencjalnej randki, której finał miałby mieć miejsce w sypialni. Oznacza to, że mężczyzna nie powinien zjawiać się na spotkaniu z kwiatami (są hodowane przy użyciu środków chemicznych), czy z pudełkiem czekolady (z uwagi na produkcję papieru i opakowań tekturowych, co niekorzystnie wpływa na naturalne środowisko). W grę wchodzi natomiast ekologiczna, zdrowa kolacja oraz spacer. Co dalej?


Szukasz ekologicznych produktów spożywczych oraz kosmetycznych? TUTAJ znajdziesz zdrowie jedzenie oraz naturalne kosmetyki do pielęgnacji ciała. 


Ekologiczna sypialnia

Co powinno znaleźć się w ekologicznej sypialni? Autorka poradnika zwraca uwagę m.in. na bambusowe prześcieradła, pościel z bawełny organicznej, bieliznę biodegradowalną lub z ekobawełny, naturalne afrodyzjaki oraz olejki do masażu z biocertyfikatem (znajdziesz je TUTAJ w różnych zapachach). Zanim się przejdzie do sypialni zaleca wziąć wspólną kąpiel (a najlepiej prysznic – z uwagi na oszczędność wody), a następnie – ze względu na dbałość o energię – seks należy uprawiać przy zgaszonym świetle, bądź świeczkach.

Ekologiczna antykoncepcja

Stosowanie naturalnych metod planowania rodziny wydawałoby się racjonalnym rozwiązaniem dla osób, które chcą żyć w zgodzie z naturą. Na forach poświęconych ekologicznemu stylowi życia, użytkownicy podkreślają, że branie pigułek jest sprzeczne z ich zasadami, zatem dużą uwagę przykładają do samoobserwacji: Ja stosuję antykoncepcję naturalną, a nie biorę pigułek. Mam komputer cyklu – cyclotest. Codziennie rano mierzę sobie temperaturę i na tej podstawie są określane moje dni płodne i niepłodne. W dni płodne po prostu nie współżyjemy.” –  pisze na jednym z forów użytkowniczka Monika.

Co ciekawe, Stefanie Weiss nie zaleca naturalnych metod. Równocześnie podkreśla, jak ważne dla środowiska jest posiadanie jak najmniejszej liczby dzieci, gdyż świat jest już zbyt przeludniony.

Po jaką eko-antykoncepcję można zatem sięgać? Dla osób w stałych związkach autorka poleca wkładki domaciczne, pozostałym – biodegradowalne eko-prezerwatywy z naturalnych składników (kauczuk).

Eko-dodatki sypialniane

Zwolennicy różnorodnych gadżetów w sypialni mają do wyboru wibratory z drewna, szkła, silikonu, piaskowca czy recyklingu (produkowane są m.in. w Szwecji czy Niemczech). Ewentualnie można skorzystać z tych zasilanych baterią słoneczną lub z akumulatorem wielokrotnego użytku. W kwestii sięgania po dostępne w sklepach lubrykanty, autorka zaleca, aby zastąpić je aloesem.

Przesada czy spójność?

Choć książka i sam pomysł na eko-seks spotkał się z ogromną falą krytyki i nie brak tu absurdów, zdaje się, że niektóre z poruszanych kwestii mogą zastanawiać. Skoro bowiem aktualnie dużą popularnością cieszy się tzw. ekologiczne rodzicielstwo i ekowychowanie oraz wszelkie inne aspekty życia w stylu „eko” (z ekomenstruacją łącznie), to czemu nie poruszać również takich kwestii jak np. antykoncepcja? Tym bardziej, jeżeli bycie eko postrzegamy nie tylko jako dbanie o planetę, ale również o swój własny organizm i życie w zgodzie z jego naturą.

Kwestia tego, czy pojęcie eko-seksu jest przesadne czy spójne z pozostałymi aspektami życia w stylu eko, jest już sprawą indywidualną. Poradnik Stefanie Weiss to natomiast nic innego, jak tylko przykład na to, jak wiele kontrowersji i zieleni w postaci dolarów wiąże się samym przedrostkiem „eko”.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ