Pin It

Przewodnik dla dziecka to wynalazek ostatnich kilkunastu lat. Wcześniej mało kto dbał o to, aby maluchy mogły zwiedzać miasto w swoim własnym rytmie.

Dzieci w mieście zwracają uwagę na zupełnie inne miejsca, niż dorośli. Dla nich liczą się ciekawe legendy, wielkie place zabaw i miejsca, po których można bez przeszkód biegać i spacerować. Dorośli wolą wycieczki do muzeów i miejsc pamięci. Dopiero od niedawna maluchy mogą wybierać spośród skierowanych do nich pozycji.

Dobrym przykładem może być wydany w tym roku przewodnik Warszawa. Mali mieszkańcy i dzieci w podróży Wydawnictwa Noboco. Na pierwszy rzut oka uwagę przykuwają ilustracje – nieco „dziecinne”, akwarelowe, szczegółowe i bardzo kolorowe. Do tego wierszowany opis – po polsku i angielsku – każdego zabytku. Wierszyki spodobają się raczej młodszym dzieciom. Szkoda, że są mało „fantazyjne”. Próbka? Wierszyk o placu Zamkowym:

„Kto na placu stoi dumnie
i wysoko na kolumnie?
To Król Zygmunt, co przed wieki
jechał przez Warszawy bramy
I rzekł: To miasto mnie zachwyca…
Odtąd będzie to stolica!”

książki dla dzieci

W zasadzie nie ma tu nic, czego nie można by dowiedzieć się z tabliczki zamieszczonej obok pomnika – a szkoda, bo w końcu miasto pełne jest historii, które mogłyby zainteresować najmłodszych. Choćby w opisie Wisły znajdujemy tylko informację o wędkarzach i kajakarzach, a nie o… choćby syrenie, bobrach, podziemnych jeziorach, w których żyje Złota Kaczka… Z drugiej strony, zamiast  interesujących dla dzieci miejsc, trafiamy na opis Grobu Nieznanego Żołnierza jednak bez informacji o tym, o jakiego żołnierza chodzi i co upamiętnia ten monument. Mimo wszystko, to jedna z pierwszych prób zrobienia przewodnika dla dzieci po Warszawie, więc z pewnością zasługuje na uwagę. Poleciłabym go jednak komuś, kto naprawdę po raz pierwszy jest w tym mieście – okazjonalnym bywalcom informacja o tym, że w Pałacu Kultury jest kino, a metro jest szybkie, może nie wystarczyć. Ciekawy jest też kalendarz wizyt na końcu książki, w którym dziecko samodzielnie może zaznaczyć, kiedy odwiedziło kolejne zabytki.

Na ciekawy pomysł wpadli też mieszkańcy Gdańska, którzy dzieci starają się przyciągnąć filmami, na których o zabytkach opowiadają… inne dzieci. O najciekawszych – ich zdaniem – miejscach Gdańska opowiadają Julia i Maja pod tym adresem. Jeszcze o krok dalej poszła fundacja ARTmosphere ze Szczecina, która wydała interaktywny, książkowy przewodnik dla dzieci i rodziców. Na czym to polega? Poza pięknymi ilustracjami i opisem zabytków, po zeskanowaniu kodu lub odwiedzeniu wybranych miejsc można uzyskać dostęp do dodatkowych materiałów – piosenek, pamiątek, wierszy, zabaw i gier.

Inne miasta nie pozostają w tyle. Karpacz i Szklarska Poręba wypuściły niedawno bajkowe, kolorowe przewodniki, w których skrzaty oprowadzają dzieci po zakamarkach tych górskich miejscowości. Te pozycje niestety są już niedostępne, jednak wciąż na stronie wydawnictwa Ad Rem można dostać oparty na podobnym pomyśle „skrzaci” przewodnik po Rewalu.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ