Współczesny czerwony namiot
Pin It

Kiedy w 2012 roku kanadyjski magazyn VICE opublikował sesję zdjęciową  „There Will Be Blood” od razu okrzyknięto ją superkontrowersyjną. Jej tematem przewodnim była miesiączka. Zdjęcia przedstawiały siedem kobiet w najróżniejszych życiowych sytuacjach. Każda z nich krwawiła. Niesmaczne, obrzydliwe, szok – grzmiało w komentarzach. Dlaczego temat miesiączki wywołuje tak silne emocje, skoro jest częścią kobiecej natury?

Jak podaje serwis miesiączka.com kobieta miesiączkuje w swoim życiu przez około 35-40 lat. 40 lat to 480 miesięcy. Biorąc pod uwagę, że okres trwa zwykle ok. 5 dni, to 480 x 5 daje nam 2400 dni miesiączkowania w życiu. To w sumie 6,5 roku naszego życia.

Wyobraź sobie 6,5 roku bólu, narzekania, obrzydzenia, przeklinania kobiecej natury i marzenia o tym, aby być mężczyzną. Czas zmarnowany. W tym negatywnym przekazie wiele z nas funkcjonuje przez lata, automatycznie wpajając go naszym bliskim, siostrom, córkom, wnuczkom… Jak można to zmienić?

– Miesiączka jest oznaką zdrowia, to część naturalnego cyklu, któremu podlega nasze ciało i który łączy nas ze światem Natury – tłumaczy Natalia Miłuńska, pomysłodawczyni portalu miesiaczka.com. – Może być ona przyjemnym doświadczeniem, np. ja i wiele kobiet, z którymi pracowałam, bardzo ją lubimy. Jednak, aby tak się stało, trzeba zrobić trzy rzeczy: uświadomić sobie negatywne warunkowanie kulturowe – to, że zostałyśmy nauczone, aby miesiączki się wstydzić i brzydzić oraz że to nie jest obiektywna prawda, tylko niechęć naszej konkretnej kultury do kobiecości. Po drugie – dać sobie prawo do odpoczynku przed miesiączką i w trakcie – to wiele zmienia. Po trzecie – zrozumieć, że miesiączka ma sens – dodaje.

Czas Księżyca

– Cykl miesiączkowy to kwintesencja kobiecości – tłumaczy Ewa Janiuk, położna. – W świecie przyrody zawsze było tak, że kobieta w trakcie jajeczkowania jawiła się jako nieporównywalnie atrakcyjniejsza dla mężczyzn. Zadbała o to sama przyroda. Kobieta w tym czasie wysyła feromony przez co bardziej skupia na sobie uwagę płci przeciwnej. Tym samym staje się konkurencją dla innych pań.

Dawniej kobiety miesiączkowały w jednakowym czasie, co było związane z brakiem sztucznego oświetlenia. Wszystkie kobiety były poddane tym samym prawom natury – szły spać, gdy gasło naturalne światło i wstawały o świcie. Ich cykl był dostosowany do faz księżyca, którego światło wpływa na owulacje. W rdzennych plemionach Ameryki Północnej miesiączkę określano mianem „czasu księżyca”.

W wielu kulturach był to czas poświęcony na celebrowanie menstruacji, dbanie o rytuały i kobiecą tradycję. Miesiączkujące kobiety były wówczas odseparowywane od obowiązków domowych, miały czas na to, by odpocząć, przeżyć kilka dni w spokoju, wspólnie spędzić chwilę, wymieniać się wiedzą i doświadczeniami. Miejscem ich spotkań był czerwony namiot.

Czerwony namiot

– Kolor czerwony jest kolorem miłości, płodności, od dawien dawna kojarzonym z ogromną siłą i potęgą kobiecości. Dawniej nadawano płodności ogromną moc, a kobiety, które ją posiadały, były postrzegane jako silniejsze. Czerwone Namioty, symboliczne miejsca spotkań miesiączkujących pań, były ostoją kobiecości, teren zakazanym dla mężczyzn – tłumaczy Ewa Janiuk.

To właśnie tam kobiety wzajemnie się wspierały i przekazywały sobie wiedzę o kobiecości. Wszystkie dawały sobie wówczas szansę na to, aby odpocząć oraz umożliwić swojemu cyklowi powrót do normy. Umacniały się wzajemnie, każda wnosząc coś do tych spotkań.

– Bardzo podoba mi się tradycja czerwonego namiotu, czyli kobiecych spotkań. Spotkań, które odbywały się z okazji miesiączki, ciąży, porodu, pierwszej miesiączki, menopauzy. Spotkań w kobiecym gronie, które pomagały kobietom poznać swoje ciała, celebrowac ważne zmiany w życiu, wchodzić w kolejne etapy życia. Na których kobiety ucztowały, tańczyły, odpoczywały, troszczyły się o siebie. Odkrywały kobiecą moc – mówi Natalia Miłuńska.

Krąg kobiet – współczesne namioty

Zdaniem położnej współcześnie również możemy rozbić czerwony namiot. Tą symboliczną nazwą można określić spotkania kobiet, z których każda może coś dla siebie wynieść. Spotykają się z pozostałymi kobietami w kręgu, w odpowiedniej atmosferze stworzonej dzięki stosowanej muzyce i oświetleniu. Mając różne doświadczenia, wiedzę i umiejętności, dzielą się tym. To czas na odprężenie, refleksję, inspirację, tworzenie wspólnoty, a także dzielenie się swoimi praktycznymi umiejętnościami, jak np. dekorowanie wnętrz, przygotowywanie potraw, pielęgnowanie ciała. Jak mówi Ewa Janiuk, podczas takich spotkań kobiety „zarażają się” kobiecością.

– Ideą czerwonego namiotu jest wzmacnianie kobiecości – tłumaczy położna. – Współcześnie nie musimy wcale dostosowywać się do świata męskiego, ponieważ mamy swój własny. Jeżeli obydwa światy działają na swoich własnych prawach, wówczas cała przyroda funkcjonuje w równowadze.

Jak dodaje Ewa Janiuk, idea czerwonego namiotu to z drugiej strony idea położnictwa. – To właśnie położne mają być przewodnikami po świecie kobiecości, co aktualnie nieco się zatraciło. Rolą położnej jest bowiem to, aby zawsze być po stronie kobiety i aby ją wzmacniać.


Szukasz bielizny, która podkreśli Twoje kobiece kształty? Sprawdź, co dla Ciebie przygotowaliśmy – LINK.


Ewa Janiuk położna
Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ